• Tęgie miny w Teatrze Polskim w Warszawie (recenzja)

    Olśniewająca Izabella Bukowska i doskonały Jan Peszek są wielkimi atutami tego przedstawienia o polskich nadziejach, lękach, narodowej dumie i kompleksach. “Miny polskie” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego wpisują się w obchody 100-lecia Niepodległości Rzeczypospolitej. Ale nie jest to w żadnym razie sztywna akademia, ani tym bardziej radosna feta. Spektakl ma widzów sprowokować intelektualnie, zmusić do refleksji nad Polską i polskością, postrzeganą współcześnie coraz bardziej dwubiegunowo. W “Minach polskich” kontrasty są równie ostre jak w naszej politycznej rzeczywistości: liberalizm kontra socjalizm, nowoczesność a tradycjonalizm, świeckość a klerykalizm, światowość a zaściankowość.  Zgrabnie i lekko to wszystko zostało pokazane w spektaklu, w którym spotkały się tradycja romantyczna, sarmacka i modernizm płynące prosto ze źródeł …